Czarna książka / Autorka: Rita Kaczmarska / Wydawnictwo: Dwie Siostry

Recenzja: Anna Kaszuba-Dębska



Czarna Książka

 

Z dzieciństwa pamiętam straszące nas wierszyko-wyliczanki, które opowiadałyśmy sobie z koleżankami na koloniach. O czarnym domu, w którym był czarno czarny pokój, a w tym czarno czarnym pokoju stała czarno czarna skrzynia, a w tej czarno czarnej skrzyni leżało czarno czarne pudło, a w tym czarno-czarnym pudle…

 

I właśnie o tym jest autorskie dzieło Rity Kaczmarskiej pod tytułem Czarna książka. Pomysł na tekst, zaczerpnięty ze znanej niemal wszystkim dzieciom, straszącej wierszyko-wyliczanki, został zilustrowany za pomocą ciekawych, rozmytych, ciemnych grafik, z których wyczytać można elementy wnętrza czy umeblowania czarnego domu. Kolejne czarne otwarcia tej książki, dzięki budowaniu poprzez tekst i ilustracje mrocznego nastroju, prowadzą młodego czytelnika przez senną scenerię i przybliżają go do finału. On to, w kontrze do całości opowieści, okazuje się być zabawną niespodzianką.

Na szczególną uwagę zasługują ciekawe rozwiązania graficzne, w tym nietypowe, wręcz filmowo horrorowe ujęcia: lekko oświetlone schody, migoczące cienie, monumentalne drzwi ujęte z żabiej perspektywy czy zbliżenie na ogromną klamkę, wypełniającą cały kadr. To wszystko spójnie buduje filmową narrację, nie ujmując jednocześnie niczego z takiej zwyczajnej, książkowej. Doskonałej do czytania i oglądania.

Kto się nie boi, ten może czytać i podziwiać grafiki Rity Kaczmarskiej. To ciekawa i wysmakowana artystycznie wizja autorska, konsekwentnie utrzymana w klimacie grozy i tajemnicy, z ciekawym finałem.