Wszystkie kolory świata / Autorzy zebrani / Ilustratorzy zebrani / Wydawnictwo: Agora

Recenzja: Adrianna Niziołek



Naszym celem jest to, aby lękać nie musiał się już nikt.

Właśnie te słowa kończą wstęp, a otwierają wrota do magicznych opowiadań zawartych w zbiorze Wszystkie kolory świata. Opisują one wszystkie barwy życia, od odcieni szarości, po jego neonowe pigmenty, a nawet te tonacje, których jeszcze nie znamy. Każdy z opisywanych kolorów jest odmienny, co nie oznacza, że jest dziwadłem, błaznem, czy odmieńcem. Każdy jest „inny”, co oznacza, że jest wyjątkowy.

Nie bez powodu we wstępie książki podkreślone są słowa takie jak: cierpienie, nadzieja, miłość, mniejszość, czy lęk. To właśnie o tych i wielu innych uczuciach opowiadają autorzy tej fenomenalnej książki na podstawie przygód ich młodych bohaterów.

 

Tamtego popołudnia zrozumiałam, co próbowali powiedzieć mi mama, tata czy tęcza. Że nie jest ważny kolor mojego futra. Liczy się tylko to, co możemy zrobić dla innych, pozostając sobą.

 

Przedmiotami opowieści są wszelkiego rodzaju dyskryminacje, od koloru skóry (czy też futerka), poprzez ubiór, mniejszości seksualne i religijne, kalectwo, po niewytłumaczalne zjawiska przyrody. Uczą one dostrzegać oraz doceniać piękno otaczających nas małych rzeczy, zwyczajnej codzienności oraz bliskich osób. Treści zawarte w utworach kształcą również swoich czytelników o wielu sposobach osiągania sukcesu oraz wyznaczaniu własnych celów, zwłaszcza wiarę we własne czyny i możliwości.

 

Chodzi o to, żeby dawać ludziom szansę. Pozwolić im zagrać nową rolę.

Wspaniała moc opowieści i moc miłości do każdego stworzenia roztacza współczesny czar, który nie pozwala oderwać wzroku od magicznych treści zawartych w książce. Samą tematykę sugeruje tęczowa okładka zbioru, nieśmiało proponując wspólną walkę przeciw nietolerancji za pomocą mocy naszych serc. Obrazuje, iż nie jest ważne kto kryje się pod maską i jaką dzisiaj wdziewa pelerynę, jest jednym_ą z nas. Przede wszystkim treści opowieści ukazują, iż każdy może zostać bohaterem, a nawet super bohaterem.

 

Spędziłam tam cały kwadrans, przyszywając na plecak naszywkę w kształcie tęczy. Była tak duża, że zakrywała wstrętne czarne kulfony.

Każda z bajek niesie ze sobą życiową naukę przysposabiającą do funkcjonowania w społeczeństwie, która przydałyby się niejednemu dorosłemu. Warto zwrócić uwagę na podział utworów, które przystosowane są dla czytelników w różnym wieku. Jest to jednakże sugestia wydawcy, przez co zachęcić może samych opiekunów swoich pociech do wcześniejszej lektury. Nie można nie wspomnieć również o pięknych ilustracjach wielu artystów, które nie tworzą tła każdej opowieści, lecz wzbogaca ją o warstwę ekspresywną, ukazując różnorodne wizje każdej opowieści. Bardzo trudno określić w jednym, czy dwóch zdaniach tematykę kompozycji tych utworów, jednak najważniejsze jest ich przesłanie. Przede wszystkim uczą one empatii, współczucia, solidarności, uczciwości i miłości. Obrazuje sytuację osób, które spotkały się z prześladowaniem, które musiały się bać, cierpiały, odczuwały ogromną radość, kochały i były kochane. Każdy z nas jest inny, jest piękny, to właśnie powtarza każda opowieść, przekazując swoimi słowami i obrazami piękną myśl o miłości.

 

Każdy z nas należy do jakiejś mniejszości. Albo należeć będzie.

 

Nie możemy również zapomnieć o celu powstania Wszystkich kolorów świata, albowiem każdy z artystów tworzących książkę wykonał swoją pracę charytatywnie, a cały dochód przeznaczony został na wsparcie całodobowego telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży. Chcieli przekazać, że nigdy nie jesteś sam.

 

Szliśmy razem, nieosłonięci bańkami, a świat wokół nas falował zieloną trawą i złocił się blaskiem gwiazd. Czy był groźny? Być może. Jednak teraz, gdy szliśmy przez niego razem, nie miało to już znaczenia.